No to obiecane fotki. Na pierwszej moja obsesja: dzikie gęsi kanadyjskie. Odlatują już niedługo, więc każde ostatnie gęgnięcie na niebie wprawia mnie w nostalgię i rzewną rzewność. Kliknijta to se powiększyta.
Na! Macie to niebo :) Na drugim zdjątku niebo nad strumieniem. Regina pozazdrościła Saskatoon rzeki i jako stolica prowincji postanowiła sama sobie wybudować rzekę. Piekne jezioro Wascana i park poczekają do wiosny na fotografie, chyba że wydarzy się coś spektakularnie jesiennego. To miejsce naprawdę zasługuje na oddanie mu sprawiedliwości na ładnej fotce. Ale kawałek rzeczki odprowadzającej wodę do jeziorka (a w zasadzie stawu) w centrum miasta możecie podziwiać już teraz. Było zimno jak nie wiem.
Na ostatniej nasz domek od tyłu. Dwa okna na wysokości trawy są nasze. Możecie też podziwiać pupę naszej zardzewiałej Hondy Civic. Przeprowadzamy się z dniem 1 listopada